Ściąga w pigułce · DW Arkona
Paleta barw wczesnego średniowiecza
— wersja w pigułce
Jaki kolor stroju da się obronić — bez chemii, bez przypisów, na jedno posiedzenie.
Trwa duży projekt badający pigmenty, który kończy się w 2028 i może dużo zmienić w naszej wiedzy.
Jak czytać tę stronę
To jest już koncentrat — sam wniosek, bez dowodu. Każde zdanie poniżej jest skrótem z dłuższego wywodu, który stoi w pełnej wersji razem ze stanowiskami archeologicznymi, metodami i literaturą. Jeśli masz się z kimś spierać o kolor, wróć do pełnej wersji. Jeśli chcesz tylko wiedzieć, co możesz na siebie założyć — wystarczy ta strona.
Dwa słowa, które będą się powtarzać. „Analizy laboratoryjne" to badania, w których z nitki wyciąga się resztki barwnika i sprawdza, z czego pochodził. „Pigment" to cząsteczka dająca kolor — laboratorium widzi właśnie ją, a nie roślinę, więc zwykle wiemy „to pigment występujący np. w urzecie lub indygo", a nie „to był urzet".
§1Ile o tym naprawdę wiemy
Bardzo mało — i to jest najważniejsza rzecz na tej stronie. Tkanina rozkłada się w ziemi; do naszych czasów dotrwały pojedyncze strzępy, najczęściej z bogatych grobów, przypadkiem zakonserwowane przez metalową zapinkę albo torf. Z całej Skandynawii epoki wikingów przebadano pod kątem barwnika kilkadziesiąt kawałków wełny. Z ziem polskich — dwa zespoły znalezisk, w sumie kilkanaście prób, z czego kolor udało się ustalić w kilku.
Z tego wynikają trzy rzeczy, o których warto pamiętać przy każdej tabeli niżej:
- „Nie znaleziono barwnika" nie znaczy „tkanina była niebarwiona". Znaczy tylko, że w tym strzępku nic nie przetrwało.
- Badano głównie stroje bogaczy. O tym, w czym chodził zwykły człowiek, wiemy z tego materiału niewiele.
- Nikt nie odzyskał z grobu odcienia. Wiemy, z czego mniej więcej barwiono — nie wiemy, jak dokładnie to wyglądało. Wszystkie próbki na tej stronie to rodziny kolorów, nie wzorniki.
§2Wełna — co możesz założyć
| Kolor | Barwnik | Region i pewność | Wartość | Pospolitość |
|---|---|---|---|---|
biała
kremowa
szara
brązowa
czarna
|
Żaden — to kolor owcy. Wzory robiono z zestawienia dwóch odcieni runa. | BAZA Wszędzie, przez cały okres. | za darmo | Najczęstsze. Prawdopodobnie większość ubrań. |
blady
średni
granat
prawie czarny
|
Pigment występujący np. w urzecie lub indygo. Im więcej razy zanurzysz tkaninę, tym ciemniej. | A Dania, Estonia, Ruś, Polska B Szwecja, Norwegia |
zależy od głębi Blady tani, ciemny drogi. | Pospolity — najczęściej znajdowany barwnik. Ale częściej ciemny niż błękit nieba. |
ciemna
ceglasta
rdzawa
malinowa
blada
|
Marzanna / przytulia. Marzanna to roślina uprawna, przywożona; przytulia rośnie u nas sama, ale daje kolor słabszy i bledszy. | A Norwegia, Dania, Polska, Ruś, Finlandia | drogi z importu tani lokalnie | Drugi po niebieskim. |
słomkowa
żółta
mosiężna
oliwkowa
|
Pigment występujący w kilkunastu pospolitych roślinach — m.in. w janowcu, rezedzie, rumianie, krwawniku. Laboratorium nie odróżnia, w której. | A Dania, Polska B Szwecja |
tani Rośliny rosną wszędzie. | Częstsza, niż widać. Żółty rozkłada się w ziemi najszybciej ze wszystkich — dlatego znika z tabel. |
przygaszona
oliwkowa
butelkowa
|
Niebieski na żółtym. Osobnego zielonego barwnika nie było — trzeba barwić dwa razy. Przygaszona zieleń potrafi wyjść też wprost z kąpieli urzetowej. | B Szwecja C Norwegia |
drożej Dwa barwienia = dwa razy praca. | Rzadsza niż sam niebieski i sam żółty. |
róż
fuksja
purpura
|
Pigment z porostów. Porosty moczy się tygodniami, żeby w ogóle powstał kolor. | B Dania C Estonia, Norwegia, Szwecja D ziemie polskie |
surowiec darmowy Płaci się tygodniami pracy. | U nas rzadka, w Dublinie pospolita. Szybko blaknie w słońcu — to strój od święta. |
płowy
rudy
brąz
|
Kora, galasówki, korzenie. Działają same, bez żadnych dodatków — najprostszy sposób barwienia, jaki istnieje. | A Dania, Finlandia C ziemie polskie |
prawie za darmo Odpad z garbarni i z ogniska. | Prawdopodobnie bardzo częste — ale nie do odróżnienia od brązowej owcy i od zabrudzenia ziemią. |
czarna owca
z żelazem
gęsty granat
|
Trzy różne drogi: czarna owca; kora z żelazem; albo bardzo gęsty niebieski. Uwaga — żelazo z czasem niszczy wełnę. | BAZA czarna owca C kora z żelazem |
tani Ale równa, głęboka czerń to sztuka. | Częsty. Najłatwiej obronić czerń z runa, nie z barwnika. |
szkarłat
karmazyn
|
Pigment z czerwonych owadów (kermes, czerwce). Najdroższy kolor epoki. | A Polska, Dania B Norwegia |
luksus | Rzadkie i prawie wyłącznie na jedwabiu. Czerwiec polski: owad występował, ale masowo jako barwnik najbardziej potwierdzony jest w późniejszym okresie. |
Dodatki do kąpieli zmieniają odcień
Ten sam barwnik daje różne kolory zależnie od tego, co jeszcze wrzucisz do garnka. Poniżej siedemnaście odcieni uzyskanych z jednej rośliny — marzanny — w zależności od dodatku:
§3Len — co możesz założyć
Krótko: len prawie zawsze był niebarwiony. Na włóknie roślinnym barwniki trzymają się dużo gorzej niż na wełnie — dlatego mocne kolory to wełna, a nie len.
| Kolor | Barwnik | Region i pewność | Wartość | Pospolitość |
|---|---|---|---|---|
surowy
podbielony
bielony
|
Żaden. Surowy len jest szarobeżowy; bieli się go gotowaniem w ługu i leżakowaniem na słońcu. | A Wszędzie, cały okres | koszt = czas Bardzo biały len to tygodnie pracy — i widoczny znak zamożności. | Stan domyślny. Robisz koszulę? Rób naturalną albo bieloną. |
bladoniebieski
niebieski
|
Pigment występujący np. w urzecie lub indygo — jedyny, który na lnie działa naprawdę dobrze. | R Ruś (jedno znalezisko) | umiarkowany Na lnie trzeba więcej zanurzeń niż na wełnie. | Jedyny kolorowy len, którego da się bronić. |
beż
szary
|
Kora i galasówki, ewentualnie z żelazem na szarość. Dają tony przygaszone, nie nasycone. | D Nigdzie nie potwierdzone dla tego okresu | tani | Możliwe, ale nieudokumentowane. Mów „prawdopodobne", nie „poświadczone". |
wypłukana żółć
blady róż
|
Czerwienie i żółcie na lnie. Trzymają się słabo, wychodzi wyblakły cień koloru z tabeli wełnianej. | D Brak jakichkolwiek potwierdzeń | nieopłacalny Dużo pracy, słaby efekt. | Bardzo rzadkie albo wcale. |
§4Rośliny, które były obecne — ale nie znaleziono ich jako barwników
Wszystkie poniższe rosły albo były dostępne. Żadnej nie znaleziono w analizach laboratoryjnych jako barwnika tkanin w naszym okresie. To nie znaczy, że nikt ich nie używał — znaczy, że nie ma na to dowodu, więc nie wolno mówić „historyczne".
- Łuski cebuli — dzisiejszy nawyk kuchenny, nie barwnik epoki.
- Orzech włoski — łupiny były, i to w dużych ilościach (Hedeby). Barwienia nimi nikt nie potwierdził.
- Wrotycz, liście brzozy — pochodzą z rekonstrukcji XX-wiecznych, nie ze znalezisk.
- Wrzos — przebadany i odrzucony jako źródło koloru.
- Szafran — jako przyprawa tak, jako barwnik odzieży u nas nie.
- Purpura z morskich ślimaków — ani jednej poszlaki. Purpura u nas to porosty.
- Indygo z tropików — nieodróżnialne od urzetu, więc mów „urzet" albo „barwnik niebieski".
Bezpieczne zamienniki, jeśli chcesz brązu: kora dębu, olszy i brzozy, korzeń pięciornika.
§5Który region co ma potwierdzone
To samo, co w tabelach wyżej, tylko wzrokowo. Im więcej próbek w grupie A, tym lepiej przebadany region — a nie: tym więcej kolorów tam noszono.
Ziemie polskie
A pewne
C możliwe
D niepewne
Czerwony, żółty i owadzi — na importowanym jedwabiu. Niebieski — na miejscowej wełnie.
Dania
A pewne
B prawdopodobne
Najlepiej przebadany region w całej strefie. Niespodzianka ostatnich lat: dominuje żółty, nie niebieski.
Norwegia
A pewne
B prawdopodobne
C możliwe
Z Oseberga nie ma żadnego potwierdzonego koloru. Barwne rysunki tapiserii to interpretacja plastyczna.
Szwecja
B prawdopodobne
C możliwe
Wszystko z Birki, z badań z 1938 r. Nikt tego nie powtórzył nowoczesnymi metodami — dlatego same B.
We wszystkich czterech regionach naturalne, niebarwione runo jest stanem podstawowym i prawdopodobnie najczęstszym.
§6Dlaczego z jednej rośliny wychodzą różne kolory
Barwienie to nie malowanie. Kolor powstaje dopiero w garnku, w reakcji między barwnikiem, włóknem i tym, co jeszcze w tej wodzie jest — dlatego ta sama roślina potrafi dać wynik od ceglastego przez śliwkowy po prawie czarny (patrz pasek siedemnastu odcieni marzanny wyżej). Na wynik wpływa:
- Zaprawa — sól metalu dodana do kąpieli, żeby kolor się trzymał. Inny metal = inny kolor z tego samego barwnika.
- Żelazo — przyciemnia i „brudzi" kolor; czerwień potrafi zamienić w prawie czerń. Z czasem niszczy wełnę.
- Kwas albo zasada — ocet przesuwa w stronę pomarańczu, ług z popiołu w stronę śliwki.
- Liczba zanurzeń — przy niebieskim to jedyny sposób na głębię: każda kąpiel to kolejna warstwa.
- Garbniki z kory — dorzucone do kąpieli przygaszają i „ubrudzają" barwę.
- Woda — twarda albo miękka, ze studni albo z rzeki, daje mierzalnie inny odcień.
- Sama wełna — różne owce, różne runo, różna chłonność. Ciemne runo barwione na niebiesko da inny wynik niż białe.
Praktyczny wniosek: nie ma czegoś takiego jak „kolor marzanny". Jest rodzina kolorów — i dlatego na tej stronie pokazujemy grupy próbek, a nie pojedyncze wzorce.
§7Co było drogie, a co tanie
- Cenników z epoki nie ma. Wszystko, co krąży jako „ceny barwników", pochodzi z ksiąg o pięćset lat późniejszych. „Wartość" w tabelach to nakład pracy i odległość transportu, nie waluta.
- Czerwień z owadów to szczyt luksusu. Występuje prawie wyłącznie na jedwabiu i prawie wyłącznie w najbogatszych grobach.
- Głęboki granat i czerń były drogie — nie przez surowiec, tylko przez robotę: wiele kąpieli, długo, z ryzykiem zepsucia całej kadzi. W sagach niebieski i czarny to ubranie prestiżowe.
- Marzanna była towarem handlowym już w VIII w. — wymienia ją akt targowy obok wina i miodu.
- Brązy, oliwki i szarości były dostępne dla każdego. Wodę i tak grzano; garść kory czy przytulii nic nie kosztowała.
- Ale tanie nie znaczy „z braku laku". Tam, gdzie barwników prawie nie było, rozwijano wyrafinowane wzory z dwóch naturalnych odcieni runa. Skromna paleta bywa stylem, nie ograniczeniem.
- Kolory miały reputację regionalną. Tekst z XI w. wylicza zielenie Flandrii, „piękną czerń" Nadrenii i rudobrunatną wełnę Szwabii — a niebarwione sukno Niemców jest w tym katalogu równoprawną marką.
Trzy zdania na koniec
1. Naturalne runo, niebieski i czerwony to kolory, których nie musisz przed nikim bronić.
2. Len rób w kolorze lnu.
3. Im jaskrawszy i bardziej równy kolor, tym więcej pracy musiałby w niego włożyć ktoś w X w. — i tym mocniejszy powinieneś mieć powód, żeby go nosić.